Posty

KWIECIEŃ 2013 BAHAMAS

Obraz
Poniedziałek Wielkanocny, 1 kwietnia 2013               Udało się. Obiecany Beacie prezent urodzinowy wreszcie dotarł. Spóźniony, ale za to ze wszystkimi bajerami. DOTARŁ SPÓŹNIONY PREZENT URODZINOWY BEATY Na naszym świątecznym stole jedynie pomalowane plakatówkami jajka i pierogi odbiegły od codzienności naszych posiłków. Pierogi ruskie wyszły wybitnie dobre, z cieniutkim i chrupiącym po podpieczeniu na patelni ciastem. Nawet Beata dbająca o linię jadła je z zapałem zbliżonym do tego Moany. Dzień świąteczny spędziliśmy na Bubu. Mimo bezchmurnego nieba silny wiatr jakoś odebrał nam ochotę na plażowanie, korzystaliśmy więc z dobra cywilizacji w postaci Internetu rozmawiając ze znajomymi i rodziną. Gry planszowe, pływanie wokół Bubu, pierwsze podejścia do biletów lotniczych, wynajmu samochodu i w ogóle naszej przyszłości wypełniły wczorajszy dzień. Środa, 3 kwietnia 2013           ...

MARZEC 2013 BAHAMAS FLORYDA

Obraz
czwartek,  7 marca 2013 HATCHET BAY I BIEDNE ALICE TOWN TO JUŻ WSPOMNIENIE Windy kotwicznej ciąg dalszy (dla zainteresowanych). Każdemu kto grzebie w urządzeniach zdarzyło się zapewne skręcić po naprawie dany mechanizm i stwierdzić, że zostały mu na stole części, których nie zamontował. Co zadziwiające, bez nich urządzenie jednak działało. Z windą kotwiczną było jeszcze lepiej. Znów zamilkła, tym razem na amen. Po zmianie szczotek, znaczy oszlifowaniu i doprowadzaniu do żądanego wymiaru kupionych w sklepie samochodowym oraz lekkiej przeróbce komutatora silnika, winda znów działała. Niestety jednak tylko przez trzy dni. W rozbieraniu i składaniu urządzenia doszedłem do takiej wprawy, że to co robiłem prawie cały dzień teraz robię w godzinę. Ostateczne wczorajsze rozebranie silnika zaowocowało tym, że stało się jasne, że winda definitywnie jest martwa. Odpadły od ścian silnika resztki magnesów i z ośmiu zostały tylko dwa, szkoda trochę, bo komutator pracował dobrze. M...