Posty

MARZEC 2013 BAHAMAS FLORYDA

Obraz
czwartek,  7 marca 2013 HATCHET BAY I BIEDNE ALICE TOWN TO JUŻ WSPOMNIENIE Windy kotwicznej ciąg dalszy (dla zainteresowanych). Każdemu kto grzebie w urządzeniach zdarzyło się zapewne skręcić po naprawie dany mechanizm i stwierdzić, że zostały mu na stole części, których nie zamontował. Co zadziwiające, bez nich urządzenie jednak działało. Z windą kotwiczną było jeszcze lepiej. Znów zamilkła, tym razem na amen. Po zmianie szczotek, znaczy oszlifowaniu i doprowadzaniu do żądanego wymiaru kupionych w sklepie samochodowym oraz lekkiej przeróbce komutatora silnika, winda znów działała. Niestety jednak tylko przez trzy dni. W rozbieraniu i składaniu urządzenia doszedłem do takiej wprawy, że to co robiłem prawie cały dzień teraz robię w godzinę. Ostateczne wczorajsze rozebranie silnika zaowocowało tym, że stało się jasne, że winda definitywnie jest martwa. Odpadły od ścian silnika resztki magnesów i z ośmiu zostały tylko dwa, szkoda trochę, bo komutator pracował dobrze. M...

LUTY 2013 BAHAMAS

Obraz
Niedziela, 3 lutego 2013 Żeglarz nie może być leniwy, to pierwszy stopień do piekła. Zakotwiczyliśmy w małej eliptycznej zatoczce zamkniętej od strony lądu piękną plażą z bungalowami ośrodka wypoczynkowego, otwartej od strony morza jedynie na zachód. Po środku tego otwarcia wystawała skałka dająca nadzieję na połowy, nie langust oczywiście, była zbyt blisko siedliska ludzkiego. Zaraz po rzuceniu kotwicy wskoczyliśmy do kryształowej wody, aby od razu znaleźć cztery pokaźne koncze, które zapewniły nam kolację, jednakże poszukiwania następnych spełzły na niczym. Czas spędzaliśmy wakacyjnie, graliśmy w chińczyka, pływaliśmy wielokrotnie, czytaliśmy. Dnia następnego obudziła nas fala niewielka acz męcząca, przychodząca z boku w stosunku do wiatru. Jakoś wytrzymaliśmy bujanie do południa, jednak po lunchu postanowiliśmy przenieść się na południe zatoczki, gdzie ewidentnie fali nie było. I wtedy właśnie lenistwo zaowocowało. Jako że przenosiliśmy się zaledwie 300 metrów , nie chci...