Posty

STYCZEŃ 2012 BAHAMAS

Obraz
Wtorek, 3 styczeń 2012 Nassau, Bahamy Dzień barowy, a raczej łódkowy jako, że z niej nie wychodzimy. Wieje w porywach 35 węzłów czyli 60 km/h co nie jest miłą sytuacją kiedy stoi się na kotwicy. Zrobiła się fala, parę łódek podpiera się silnikami aby zmniejszyć nacisk na kotwicę i jej nie wyrwać, kilku innym już się to udało więc odeszli i krążą z nadzieją na lepsze czasy. Ja obudzony wiatrem o piątej rano zająłem się porządkami na komputerze, zerkając nerwowo na pozycję GPS i czy alarm kotwiczny nie zawyje. Nie zawył. Alarm kotwiczny to prosty sposób aby móc spokojnie spać w nocy, a nawet funkcjonować w dzień. Kiedy kotwica puszcza prawie nigdy się tego nie czuje, tylko świat się przesuwa, do czasu spotkania przeszkody oczywiście. Na GPS zaznacza się więc bieżącą pozycję i nakazuje urządzeniu powiadomić sygnałem kiedy opuści się nastawioną od niej odległość na przykład 50 stóp .    Oczywiście przygotowaliśmy się już wczoraj na przyjście nawałnicy, zmieniliśmy miejsc...

GRUDZIEŃ 2011 BAHAMAS

Obraz
Wtorek, 6 grudnia 2011 Od tygodnia snujemy się dalej po Florida Keys wypatrując światełka nadziei na okienko pogodowe, które wypchnęłoby nas na Bahamy. Dni mijają wolniej lub szybciej, zajęć mamy mniej lub więcej, wychodzimy na stały ląd lub nie wychodzimy, czyli tak naprawdę żadnej rewelacji do opowiedzenia tym razem nie ma. Po Boot Key stanęliśmy już przy Key Largo w pierwszym dogodnym miejscu. Przez lornetkę wypatrzyłam marinę, więc zasugerowaliśmy się, że będzie też i pomost dla aneksów. Okazało się, że marina należy do prywatnego klubu i wstęp na jego teren (jak i cumowanie przy pomoście) przysługuje tylko i wyłącznie jego członkom. Niemniej jednak udało nam się uzyskać zgodę na pozostawienie aneksu na krótki czas, wyszliśmy „do miasta”. Główna arteria (numer 1) była blisko, Key Largo jest bardzo długą, ale i wąską wyspą, po obydwu jej stronach są jakieś knajpki, banki, hoteliki i składy łodzi, znalazł się też profesjonalny supermarket dla nurków, dzięki czemu weszłam w ...