Posty

GRUDZIEŃ 2011 BAHAMAS

Obraz
Wtorek, 6 grudnia 2011 Od tygodnia snujemy się dalej po Florida Keys wypatrując światełka nadziei na okienko pogodowe, które wypchnęłoby nas na Bahamy. Dni mijają wolniej lub szybciej, zajęć mamy mniej lub więcej, wychodzimy na stały ląd lub nie wychodzimy, czyli tak naprawdę żadnej rewelacji do opowiedzenia tym razem nie ma. Po Boot Key stanęliśmy już przy Key Largo w pierwszym dogodnym miejscu. Przez lornetkę wypatrzyłam marinę, więc zasugerowaliśmy się, że będzie też i pomost dla aneksów. Okazało się, że marina należy do prywatnego klubu i wstęp na jego teren (jak i cumowanie przy pomoście) przysługuje tylko i wyłącznie jego członkom. Niemniej jednak udało nam się uzyskać zgodę na pozostawienie aneksu na krótki czas, wyszliśmy „do miasta”. Główna arteria (numer 1) była blisko, Key Largo jest bardzo długą, ale i wąską wyspą, po obydwu jej stronach są jakieś knajpki, banki, hoteliki i składy łodzi, znalazł się też profesjonalny supermarket dla nurków, dzięki czemu weszłam w ...

LISTOPAD 2011 USA

Obraz
Piątek, 16 listopada Witamy po prawie pół roku. Płyniemy z Fort Myers do Key West na południu Florydy. Wieje 25-30 węzłów 2 refy i prędkość 8, fala mała, ale krótka i trochę nami trzepie. Na pokładzie my, znaczy Beata, Moana i ja oraz Ewa z Mirkiem, nasi kumple z Minneapolis. Zanim jednak rozpiszę się na temat naszych aktualnych wieści z kraju Kaczora Donalda zgodnie z obietnicą daną w maju słów parę o minionych miesiącach spędzonych w kraju Donalda i Kaczora. Zaraz po przylocie do Polski spędziliśmy kilka dni na południu przebywając u mamy Beaty. Następne parę chwil pomieszkaliśmy u nas w Leźnie, a nawet na wybrzeżu, dokąd wywiało nas przy okazji odwiedzin mojego starego francuskiego przyjaciela Philippa i jego partnerki Denise. Po czym, jakby nam brakowało latania, polecieliśmy z Moaną do Toskanii o czym już pisaliśmy. Tam Tadeusz w wynajętym domu urządzał Monice jej okrągłe urodziny. Było cudownie, smaki i zapachy toskańskiej wsi są unikatowe podobnie jak tamtejsze pejza...